Kulturka - Plan miasta

Tekst :

W naszym mieście są ulice
małomównych ciemnych bram
a w witrynach leży życie
u stóp plastikowych dam

Sklepy pełne namiętności
jeśli tylko masz pieniądze
i bezcenne są miłości
co nie wiążą końca z końcem

W naszym mieście nocne kluby
gdzie się ciało w ścisku mnie
duszne miejsca tak jak lubisz
a barmani znają cię

Abstrakcyjne kobiet twarze
jednodniowe arcydzieła
gdy wykończą makijażem
co natura rozpoczęła

ref.
W jeden dzień
możesz zgubić własny cień
możesz zniknąć w którejś z bram
trzeźwości stracić stan

W jeden dzień
możesz zgubić własny cień
możesz zniknąć w którejś z bram
trzeźwości stracić stan

W naszym mieście wciąż jest weekend
tutaj nie pracuje nikt
u nas się uprawia sztukę
w sztuce mamy dom i wikt

Tu się nie je ani nie śpi
kto by w takim mieście spał?
gdy nas każdy wieczór pieści
gubiąc duszę w splocie ciał

ref.
W jeden dzień
możesz zgubić własny cień
możesz zniknąć w którejś z bram
trzeźwości stracić stan

Każda noc
ma tysiąca nocy moc
upojenia ciągły stan
to jest miasta tajny plan

Inne utwory

  • Zapał
  • Nie chcę spać
  • Kraj marynarek
  • Piosenka dla Jurka
  • Pokój na piętrze
  • Telefon z kulturką
  • My turn
  • Miłość nad morzem
  • Jachty
  • Luki w pamięci
  • Losowe utwory

    Walk on by

    Every time you walk on by
    I try to say something
    But end up with nothing
    Every time you walk on by

    I keep my cool
    I pretend I m not in
    Every time you come too near
    I m such a fool cause
    This love is...

    Absolutely

    Everybody knows that you re a star
    Gucci shoes, the look of Caviar
    They all know exactly who you are
    They all wanna get next to you
    See your face in every magazine
    Staring outfit from every movie screen
    Your body is as best...

    Running in the dust

    I m on my way in a foreign land
    The crime rate s up to 25 percent
    Dessident people everywhere
    And I can t find no comfort here

    All alone - no one s there to help me
    No control - there s no one I can trust

    Miłość nad morzem

    W umiarkowanym naszym klimacie
    gorące związki kończą się wraz z latem
    w białych kopertach milkną puste słowa
    znużone drogą z Łodzi do Krakowa
    tak było miło leżeć z nim na plaży
    fale szumiały piasek w pięty parzył
    na kocu w kratkę miłość lecz niewielka
    coś jakby bursztyn albo jak muszelka

    Allelluja

    Alleluja, alleluja
    Alleluja, alleluja
    Alleluja, alleluja
    Alleluja, alleluja

    Alleluja
    Alleluja

    Alleluja, alleluja

    Alleluja, alleluja
    Allelujaaaaaaaaa, alleluja
    Alleluja, alleluja

    Alleluja, allelujaaaaaaaaa
    Alleluja, alleluja, alleluja

    Aaaaaaaaaaaaaaalleluja

    Alleluja, alleluja

    Alleluja, alleluja, alleluja...